Zatrucie muchomorem sromotnikowym

Zatrucie muchomorem sromotnikowym

Osoba, której podaje się posiłek sporządzony z grzybów powinna rozsądnie ocenić sytuację i na jej podstawie powstrzymać się od jego spożycia, szczególnie gdy nie posiada żadnej wiedzy na ich temat, jak również nigdy grzybów nie zbierała. Fakty zatrucia po spożyciu grzybów są powszechnie znane, choćby z informacji medialnych. Obiektywne wątpliwości co do ich jadalności mają istotne znaczenie dla oceny zachowania jako działania „na własne ryzyko”. 

Tragiczne skutki zatrucia muchomorem sromotnikowym

Powód wraz ze swoją dziewczyną spożyli posiłek przygotowany przez ojca dziewczyny (pozwanego w niniejszej sprawie). Powód pomagał pozwanemu obierać grzyby. Nie znał się na nich. Wątpliwości co do tego, czy grzyby są jadalne zgłosiła żona pozwanego. Sugerowała, aby grzybów nie jeść. Żona pozwanego sprawdziła wygląd zebranych grzybów ze zdjęciami grzybów jadalnych (gąsek) i muchomorów sromotnikowych. Powód był przy tym obecny.

Grzyby zjadł powód, pozwany oraz jego córka. Żona pozwanego grzybów tych ostatecznie nie zjadła. Posiłek dla powoda przygotowałą córka pozwanego i mu go przyniosła. Powód zjadł grzyby z tej przyczyny, że zjadła je również córka pozwanego (dziewczyna powoda).

U powoda stwierdzono ciężkie zatrucie i konieczność transplantacji wątroby.

Córka pozwanego i dziewczyna powoda – niestety – zmarła.

Pozwany w zwiazku z zatuciem był hospitalizowany.

Co zarzucono pozwanemu?

Powód podniósł, że pozwany, wbrew ostrzeżeniom swojej żony, podał powodowi danie z grzybów i nie kierował się przy tym zdrowym rozsądkiem. Powinien natomiast odmówić poczęstowania go grzybami, co by przemawiało za dochowaniem przez pozwanego należytej staranności.

Powód zażądał 70.000 zł zadośćuczynienia oraz 4.486,36 zł odszkodowania.

Bezprawność i wina

Bezprawność jest przesłanką konieczną do ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej na gruncie prawa cywilnego. Bez bezprawności zachowania nie ma mowy o odszkodowaniu. Bezprawność zachowania musi wykazać powód.

Podobnie jest z winą. Również i ona jest przesłanką konieczną odpowiedzialności odszkodowawczej. Również i winę wykazać musi powód.

Bezprawność pojmowana jest jako stosowanie się do ogólnego, normatywnego zakazu niewyrządzania innym osobom szkody, niemniej nie może być utożsamiana z odpowiedzialnością absolutną, oderwaną od okoliczności sprawy i oceny zachowania poszkodowanego.

W relacjach międzyludzkich powinna obowiązywać zasada zaufania, przy czym zasada ta również doznaje ograniczeń, wynikających ze zdrowego rozsądku i konieczności unikania niepotrzebnego ryzyka.

Za bezprawne uznaje się zachowanie zakazane nie tylko na podstawie norm prawnych (przepisy prawa). Jest nim również zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub dobrymi obyczajami. Zasady wspólżycia społecznego lub dobre obyczaje są normami moralnymi, powszechnie akceptowanymi w całym społeczeństwie lub grupie społecznej. Normy te zakazują lub zakazują określonego zachowania, mimo iż nie jest ono nakazane lub zakazane normą prawną.

Bezprawność wyłącza m.in. zgoda poszkodowanego oraz działanie na własne ryzyko.

Wina nie została zdefiniowana w kodeksie cywilnym. Powszechnie przyjmuje się, że przejawia ona dwa elementy: (a) obiektywny i (b) subiektywny.

Obiektywny element winy wyraża się w uznaniu za zawinione zachowań niezgodnych z przepisami prawa lub określonymi regułami etycznymi. Składnik subiektywny wyraża się w uznaniu za zawinione zachowań rozmyślnie wyrządzających szkodę i zachowań mogących podlegać zakwalifikowaniu jako niedbalstwo, lekkomyślność.

Działanie na własne ryzyko wyłącza bezprawność

Działanie na własne ryzyko zachodzi nie tylko wtedy, gdy poszkodowany w sposób świadomy i dobrowolny naraża się na niebezpieczeństwo, które jest mu znane. Ma ono miejsce również wtedy, gdy poszkodowany postępuje bez zachowania ostrożności, której od niego można w danej sytuacji wymagać, sprowadzając na siebie niebezpieczeństwo, którego zakresu może w pełni nie znać, ale który winien choćby częściowo przewidywać.

Co na to sąd?

Sąd Okręgowy oddalił powództwo w całości. Uznał, że powód – podejmując samodzielnie decyzję o zjedzeniu grzybów – działał na własne ryzyko i za zgodą na powszechnie znane nastepstwa swojej decyzji (ciężkie zatrucie, śmierć).

Sąd Apelacyjny oddalił apelację. Wskazał, że powód decydując się na zjedzenie nieznanych grzybów bez wątpienia podjął ryzyko wystąpienia ujemnych skutków tego zdarzenia choć winien był, postępując rozsądnie, grzybów nie jeść i skutków tych uniknąć.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozwany nie miał obowiązku niedopuszczenia do spożycia przez powoda i swoją córkę trujących grzybów i tym samym nie można przyjać, iż nie dochował należytej staranności w zakresie obowiązku dbania o życie i zdrowie innych osób. Powód ani nie był częstowany grzybami przez niego, ani był do ich zjedzenia nakłaniany.

Sąd Apelacyjny wskazał, że inaczej by wyglądała ocena zachowania pozwanego, gdyby nie upewniwszy się co do jadalności grzybów, zachęcał powoda do ich spożycia, czy też przymuszał go do tego. Wtedy zarzut niedbalstwa byłby uzasadniony, a zawinienie pozwanego – ewidentne.

Czego nauczyła nas ta sprawa?

Po pierwsze, dla skutecznego podniesienia w apelacji zarzutu braku wszechstronnego rozważenia zgromadzonego materiału dowodowego lub dokonania przez sąd istotnych ustaleń w sprawie sprzecznie ze zgromadzonym materiałem dowodowym konieczne jest wskazanie konkretnych przykładów. Subiektywna ocena nie jest wystarczająca.

Po drugie, każda sprawa podlega indywidualnej ocenie.

Po trzecie, określone zachowanie, podjęte w okolicznościach braku wiedzy o niegatywnych następstwach tego zachowania, może być uznane za działanie „na własne ryzyko” i wyłączyć bezprawność działania pozwanego. Każda sytuacja wymaga zachowania ostrożności. Brak wymaganej w danych okolicznościach ostrożności może być uznany za działanie wyłączające bezprawność, jako działanie „na własne ryzyko”.

Jeżeli chcesz być informowany na bieżąco o sprawach z zakresu mojej specjalizacji, polub i obserwuj moją stronę. Jestem dla Was na Facebook’u, gdzie prowadzę stronę Maciej Nowakowski Radca Prawny Odszkodowania. Jestem również autorem Bloga o Zakażeniach Szpitalnych. Blog połączony jest ze stroną na Facebook’u Zakażenia szpitalne – aspekty prawne. Zachęcam do czytania wpisów.

Moja Kancelaria zajmuje się prawem medycznym, prawem podatkowym i finansowym oraz dochodzeniem odszkodowań i innych świadczeń dla osób poszkodowanych w wyniku błędów medycznych oraz wypadków komunikacyjnych, w pracy, w gospodarstwach rolnych i innych. W przypadku gdybyś potrzebował pomocy prawnej lub chciał zlecić prowadzenie sprawy sądowej w przedmiocie dochodzenia roszczeń ze wskazanych wyżej tytułów, pozostaję do Twojej dyspozycji i zachęcam do kontaktu. Jestem dostępny pod adresem e-mail: nowakowski@zakazeniaszpitalne.plnowakowski@ltc-legal.pl oraz pod nr tel. 604211919.

Niniejsza informacja ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej, ani opinii prawnej. Udzielenie porady prawnej lub sporządzenie opinii prawnej powinno być poprzedzone wnikliwą analizą Twojej indywidualnej sytuacji, której jestem gotowy się podjąć na Twoje zlecenie. Swoją wiedzę i doświadczenie stawiam do Waszej dyspozycji.

Wpis na Blogu nr 3: Praktyczna strona dochodzenia roszczeń – wezwanie do zapłaty

Wpis na Blogu nr 3: Praktyczna strona dochodzenia roszczeń – wezwanie do zapłaty

We wpisie nr 3 na Blogu omawiam wezwanie do zapłaty (Praktyczna strona dochodzenia roszczeń za szkody wyrządzone zakażeniem. Część I. – Wezwanie szpitala do zapłaty).

Czym jest wezwanie do zapłaty? Jaką ma mieć treść? O tym wszystkim przeczytasz w moim wpisie na Blogu.

Jeśli nie masz czasu na przeczytanie całego wpisu, to powiem Tobie w skrócie, że wezwanie do zapłaty jest pismem nieformalnym. Prawo nie stawia mu szczególnych wymagań. Nie oznacza to jednak, że powinno być sporządzone zupełnie dowolnie. Wręcz przeciwnie – powinno być sporządzone bardzo precyzyjnie.

Z wezwania do zapłaty ma wynikać, jakiej kwoty się domagasz (np. 100.000 zł), w jakim terminie (np. 7 dni), z jakiego tytułu (zadośćuczynienie, odszkodowanie, renta i inne), na jakiej podstawie faktycznej (błąd medyczny, lekarski, w sztuce lekarskiej, zakażenie szpitalne, naruszenie praw pacjenta, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia, zdarzenie medyczne). Z wezwaniem do zapłaty nie należy się nadmiernie spieszyć, z tym że nie można z nim zbyt długo zwlekać. Wezwanie do zapłaty w sprawach o odszkodowanie (zadośćuczynienie) wyznacza termin do spełnienia przez szpital świadczenia (tj. zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia).

Gdy szpital odmówi zapłaty, a Twoje roszczenie zostanie następnie przez sąd uznane za zasadne – od następnego dnia po dniu upływu terminu do zapłaty szpital zapłaci Tobie odsetki za opoźnienie (co do zasady).

O czym musisz pamiętać – wezwanie do zapłaty nie przerywa biegu terminu przedawnienia roszczenia. Przedawnienie praktycznie uniemożliwia skuteczne dochodzenie zapłaty od szpitala lub innej placówki medycznej.

Dziękuję za poświecony mi czas i uwagę!

Radca prawny i doradca podatkowy Maciej Nowakowski

Wpis na Blogu nr 2: Zakażenie bakterią gronkowca złocistego MRSA

Wpis na Blogu nr 2: Zakażenie bakterią gronkowca złocistego MRSA

We wpisie nr 2 („CASE STUDY 1: Zakażenie bakterią gronkowca złocistego MRSA. Przegrana pacjenta”) omówiłem „podwójną” przegraną pacjentki zakażonej bakterią gronkowca złocistego MRSA (Methicillin-resistant Staphylococcus aureus). Sąd Okręgowy oddalił powództwo, a Sąd Apelacyjny oddalił apelację. Powołani w sprawie biegli wskazali na braki w materiale dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy.

Zachęcam do lektury Bloga.

Zakażenie gronkowcem złocistym typu „szpitalnego” (MRSA) nie gwarantuje wygranej w sprawie przeciwko placówce medycznej. Nawet w sytuacji, gdy w tej placówce wykonano zabieg inwazyjny. W tego rodzaju sprawach nie ma żadnego automatyzmu. Na powodzie spoczywa ciężar dowodu – oznacza to, że jego obowiązkiem jest wykazanie wszystkich przesłanek odpowiedzialności placówki medycznej. Gdy powód temu nie podoła – przegra proces.

Kluczem do sukcesu jest, po pierwsze, pozyskanie przed procesem jak najwięcej informacji i dokumentów, a po drugie, rzetelne przygotowanie wniosków dowodowych. Praktycznie zawsze nie jest możliwe udowodnienie (w sposób pewny i bezpośredni), że do zakażenia doszło w określony sposób, w czasie pobytu w placówce medycznej. Pomocna jest wiedza na temat rodzaju bakterii, w tym to, czy może ona stanowić florę bakteryjną człowieka zdrowego.

Dziękuję za poświecony mi czas i uwagę!

Radca prawny i doradca podatkowy Maciej Nowakowski

Wpis na Blogu nr 1: Zakażenie Szpitalne

Wpis na Blogu nr 1: Zakażenie Szpitalne

Jak informowałem wcześniej – rozpocząłem pisanie Bloga o Zakażeniach Szpitalnych. Dlaczego? Moim zamiarem jest podniesienie świadomości w tym temacie nie tylko wśród pacjentów, ale również (czy przede wszystkim) w środowisku lekarzy, pielęgniarek, położnych, innych osób wykonujących działalność leczniczą oraz osób zarządzających placówkami medycznymi. 

Zakażenia szpitalne, wobec rosnącej lekkoporności bakterii, są poważnym problemem służby zdrowia na całym świecie. 

We wpisie nr 1 („Zakażenie szpitalne, czym to właściwie jest?”) postanowiłem wyjaśnić kilka podsatawowych pojęć. Przeczytacie w nim czym jest „zakażenie” i czym różni się ono od „zakażenia szpitalnego”.

Zachęcam do lektury. Podsumowanie wpisu znajdziecie poniżej.

Podsumowanie

Zakażenie jest wniknięciem do organizmu człowieka czynnika wywołującego chorobę. Czynnikiem tym może być bakteria, wirus, grzyb lub pasożyt.

Wniknięcie do organizmu może nastąpić wszędzie. W pracy, w szkole, na boisku. Bez związku z leczeniem. Wtedy pozostanie po prostu zakażeniem. O ile nie będzie związane z czyimś zawinieniem, będzie tylko nieszczęśliwym wypadkiem (np. potykamy się o własną nogę, przewracamy, rozcinamy skórę, przez które to rozcięcie wnikają do naszego organizmu bakterie gronkowca złocistego, wywołując chorobę – zapalenie tkanek miękkich). Gdy będzie skutkiem czyjegoś zawinienia, może stanowić podstawę do pociągnięcia kogoś do odpowiedzialności (np. pracodawcy za zły stan miejsca pracy, naruszający zasady bezpieczeństwa i higieny pracy).

Gdy wniknięcie nastąpi w związku z leczeniem, będzie najczęściej zakażeniem szpitalnym. Samo stwierdzenie wystąpienia zakażenia szpitalnego nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności placówki medycznej. Zakażenie szpitalne może być wynikiem czynności zgodnych z prawem, niezawinionych, a wtedy zostanie uznane za przypadek, a nie za zdarzenie rodzące odpowiedzialność odszkodowawczą (np. osoba przywieziona z otwartym złamaniem, rana zabrudzona, personel medyczny zachował należytą staranność i wszelkie standardy podczas zabiegu operacyjnego repozycji złamania, a mimo wszystko doszło do zakażenia, które – jako będące w związku z leczeniem operacyjnym – stanowić będzie niezawinione zakażenie szpitalne).

Zakażenie szpitalne jest zakażeniem związanym z leczeniem w placówce medycznej, jeżeli choroba, którą zakażenie wywołało, nie była w momencie leczenia w okresie wylęgania.

W procesach medycznych z zakażeniem w tle, nie jest możliwe wykazanie w sposób pewny, kiedy, gdzie i w jaki sposób doszło do zakażenia. Nie stoi to na przeszkodzie, aby wykazać, że w danej sprawie mechanizm zakażenia miał z dużym prawdopodobieństwem taki, a nie inny przebieg. Służyć temu mają odpowiednio dobrane wnioski dowodowe i skrojona na miarę konkretnej sprawy argumentacja prawna.

Jak można zauważyć, zarówno zakażenie jak i zakażenie szpitalne mogą skutkować czyjąś odpowiedzialnością i stanowić podstawę do domagania się odszkodowania z wywołaną chorobę. Rozstrzygające znaczenie mają, jak zawsze, okoliczności konkretnego przypadku.

Dziękuję za poświecony mi czas i uwagę!

Radca prawny i doradca podatkowy Maciej Nowakowski

Projekt zmiany ustawy przewidujący zniesienie obowiązkowych szczepień ochronnych trafia do Sejmu

Projekt zmiany ustawy przewidujący zniesienie obowiązkowych szczepień ochronnych trafia do Sejmu

Postanowieniem z dnia 11 kwietnia 2018 r. Marszałek Sejmu RP przyjął zawiadomienie o utworzeniu Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP” w sprawie zmiany ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Projekt zmiany ustawy w dniu 11 lipca 2018 r. wpłynął do Sejmu RP (DRUK nr 2796).

W dniu 28 sierpnia 2018 r. projekt skierowano do pierwszego czytania. Projekt przewiduje:

  • likwidację obowiązkowych szczepień ochronnych,
  • zmianę organu uprawnionego do ustalania Programu Szczepień Ochronnych,
  • uprawnienie dla osoby szczepionej lub jej opiekuna prawnego do bezpośredniego zgłaszania inspekcji sanitarnej niepożądanego odczynu poszczepiennego (NOP),
  • wpisywanie NOP do rejestru na podsatwie decyzji administracyjnej,
  • doprecyzwanie prawa do informacji o szczepieniach ochronnych oraz
  • doprecyzowania obowiązków lekarza w trakcie badania kwalifikacyjnego poprzedzającego wykonanie szczepienia.

Jeżeli jesteś zainteresowany poszerzeniem wiedzy na temat obowiązkowych szczepień ochronnych, prawa pacjenta do wyrażenia zgody na badanie kwalifikacyjne lub szczepienie, prawa pacjenta do zgłoszenia sprzeciwu co do orzeczenia lekarza o braku przeciwskazań do przeprowadzenia szczepienia, zachęcam do lektury wpisu mojego autorstwa na Blogu o Zakażeniach SzpitalnychSzczepienia ochronne a prawa pacjenta – czy szczepienia ochronne godzą w wolność i nietykalność osobistą?

Procedowaną zmianę prawa w zakresie obowiązkowych szczepień ochronnych negatywnie oceniła Naczelna Rada Lekarska (NRL) w Stanowisku nr 6/18/VIII z dnia 31 sierpnia 2018 r. NRL oceniło projekt jako „groźny dla bezpieczeństwa zdrowotnego”. Jej zdaniem wprowadzenie postulowanych zmian „skutkować będzie wzrostem zachorowań na choroby zakaźne i w dalszej perspektywie może prowadzić do epidemii.”.

Mam wrażenie, że wokół proponowanej zmiany będzie dużo emocji. Pierwsze czytanie projektu zmiany ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi prawdopdoobnie będzie miało miejsce we wrześniu 2018 r. Będę obserował uważnie losy tego projektu. Mam nadzieję na merytoryczną debatę w temacie obowiązkowych szczepień ochronnych.

Dziękuję Wam za uwagę.

Maciej Nowakowski, radca prawny i doradca podatkowy