Postanowiłem rozpocząć pisanie Bloga w temacie zakażeń szpitalnych (bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty… brrr… aż ciarki przechodzą po plecach).

Dlaczego?

Z chęci dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Być może uda mi się podnieść świadomość społeczeństwa w tym temacie, w aspekcie prawnym.

Jestem prawnikiem procesowym. Specjalizuję się w błędach lekarskich (błędach medycznych). Szczególnie interesują mnie procesy medyczne z zakażeniem w tle. Pewnie się zastanawiacie dlaczego? Ponieważ tego rodzaju sprawy dla prawa stanowią nie lada wyzwanie. Polskie prawo procesowe zdeterminowane jest (co do zasady) dość prostą regułą – kto twierdzi, ma swoje twierdzenia udowodnić. Jak udowonić, że do zakażenia doszło podczas leczenia w szpitalu, w trakcie zabiegu, gdy zakażenie ujawniło się po jakimś czasie? Prawda, że wygląda to na wyzwanie? Najczęściej nie jest to możliwe, ale nie oznacza to bynajmniej, że pacjent jest „bez szansy” na korzystne rozstrzygnięcie. Na ratunek przychodzą tzw. domniemania faktyczne i różne koncepcje modyfikujące ciężar dowodzenia. Ale o tym później. Na razie mogę powiedzieć, że – jak dla mnie – zagadnienia te są wręcz intrygujące. W tych obszarach prawnik może się „wykazać”. A na zakończenie – odnieść sukces, z satysfakcją dla pacjenta, dla którego wygra sprawę.

Zachęcam do śledzenia na nim wpisów, komentowania oraz podpowiadamia tematów, o których chcielibyście przeczytać!